My single, za dużo kombinujemy Brak ocen

Portale randkowe w ostatnich latach zmieniały się bardzo wyraźnie. Trudno powiedzieć, czy zmiany te zachodziły w związku ze zmianami w świecie singli, tych z pierwszej i drugiej ręki. Czy może raczej kierunek był odwrotny i to działanie portali randkowych wpływało na nasze sposoby poszukiwania drugiej połówki. Nie ma to jednak większego znaczenia. Liczy się to, że zmiany realnie zachodzą i trzeba sobie z nich zdać sprawę, ponieważ bardzo dużo o nas mówią.

Pierwsze randki online

Pierwsze randki online organizowane były w bardzo prostych serwisach, gdzie wrzucało się swoje zdjęcie, pisało kilka zdań o sobie, podawało podstawowe dane typu wiek i wzrost, a potem już tylko szukało się partnera czy partnerki w swojej okolicy.

Szybki rozrost ilości treści w portalach

W następnej kolejności zaczął następować szybki rozrost ilości treści, jakie pojawiały się w portalach. W niektórych serwisach były to długie kwestionariusze, bez których nie można było w pełni korzystać z serwisu.

W innych miejscach pojawiały się tajemnicze mechanizmy dopasowania, dzięki którym łatwiej było nam znaleźć osobę pasującą do nas charakterem czy rodzajem zainteresowań. Odbywało się to za pomocą kilku ogólnych pytań, po których system przygotowywał gotową ofertę nowych znajomości. Rozbudowie ulegały też randki online. Ubogacane były o możliwość wysyłania wirtualnych kwiatów czy pocałunków oraz innych kolorowych emotikon.

Dopasowywanie podobieństw….

Jakie znaczenie miały te wszystkie urozmaicenia? Można by to pytanie pozostawić retorycznym, ale lepiej dać odpowiedź: skutek był dość pozytywny. Większość historii z happy endem, jakie zaczynały randki internetowe, jest zadziwiająco prosta. Spotkały się dwie dość podobne do siebie osoby, zaczynały rozmawiać i tak krok po kroku…

Na jedną parę zaczynającą od złożonego dopasowania partnerskiego przypada zazwyczaj kilka par z portali randkowych, skupiających się na gromadzeniu ludzi o podobnym profilu. Na przykład osób o katolickim spojrzeniu na świat, osób które chcą mieszkać na wsi czy też wdowy/wdowców i rozwodników.

Wygląda na to, że portale randkowe sprostały oczekiwaniom nowych użytkowników, mimo to często mamy za duże wymagania. Staramy się szukać idealnego partnera, a zupełnie zapominamy o tym, że związki tworzy się nie z idealnymi kandydatami, ale z osobami, jakie przypadają nam do gustu. Z osobami, które po prostu polubimy.

Ta stara prawda jest oczywiście dość trudna do zrealizowania w praktyce. Do tego trzeba dodać, że nie na wszystkie randki internetowe musimy wybierać się od razu z nastawieniem na ślubny kobierzec.

Please rate this

3 thoughts on “My single, za dużo kombinujemy

Dodaj komentarz