Bliższe relacje z mężczyzną poznanym w sieci 5/5 (3)

Gdy rozpoczynamy budowanie bliższego związku z mężczyzną, to zawsze zawsze istnieje ryzyko. Można nawet postawić tezę, że w relacjach rozpoczętych w Internecie jest ono trochę mniejsze niż zwykle, bo wstępna faza weryfikacji już za nami. Tym niemniej, trzeba to robić z głową, by się nie sparzyć. Znajomość w Internecie jest zawsze znajomością, w której pomiędzy partnerami utrzymuje się bariera daleko idącej anonimowości, którą przełamujemy tylko na tyle, na ile druga osoba sama się otworzy.

Bez pośpiechu

Nie chodzi oczywiście o to, by odkładać w nieskończoność wszelkie formy bliższego kontaktu. Chowanie się za awatarem to bardzo dobra metoda na początek i możliwość poznawania większej ilości osób na raz, ale jest to też mur, przez który nie da się przeskoczyć. Trzeba go w końcu zburzyć.

Kogo spotkamy za murem? Zawsze jest to pewna loteria, więc jeśli wydaje się nam, że jest tam książę z bajki, prawdopodobnie znajduje się tam jego zupełne przeciwieństwo. Nie ma ludzi perfekcyjnych, więc jeśli wszystko jest cukierkowe i idzie gładko, prawdopodobnie nie skończy się to najlepiej. Zazwyczaj trzeba się liczyć z tym, ze mężczyźni będą opowiadali o sobie w mocno przerysowanych superlatywach w podobny sposób, jak kobiety przedstawiają się na zdjęciach. To jest zupełnie normalne i jest elementem gry, którą jest podryw. Jeśli jednak mężczyzna jest entuzjastycznie nastawiony do wszystkiego, czym się zajmujemy i co nas interesuje, najprawdopodobniej udaje swoje zainteresowanie.

Intuicja jest ważna

Pan idealny jest idealny, by uśpić czujność kobiety, do której się zaleca. Tworzenie takiej fasady nie jest łatwe, więc można mieć pewność, że co jakiś czas pojawią się na niej pęknięcia lub wyłapiemy nieścisłości. Dzieje się to z czasem i właśnie dlatego nie należy się spieszyć.

Stosujmy zasadę małych kroków i ufajmy swojej intuicji. W ten sposób możemy liczyć na to, że znajomość będzie się rozwijać w naturalny sposób. Podstawowa zasada ostrożności w tym momencie każde nam poczekać ze zbytecznym otwieraniem się na drugą osobę, przez co możemy spokojnie obserwować. Tego typu pozostawanie na dystans wcale nie ogranicza naszych szans na perspektywiczne rozwijanie związku. Wręcz przeciwnie, będzie ono rozbudzało ciekawość według zasady, że gonienie króliczka jest często przyjemniejsze od jego złapania. Sygnałem alarmowym zawsze musi być poczucie dyskomfortu, które czasami się pojawia i warto jest się nim kierować.

Please rate this

Dodaj komentarz